Wielu specjalistów jest zdania, że uzależnienia od pornografii nigdy nie
da się całkowicie wyleczyć, zaś osoby uzależnione muszą nauczyć się kontrolować
swoje zachowanie aż do końca życia. Zapewne jest to prawda, jeśli ograniczyć
się do sfery fizycznej. Jednak uzależnienie od pornografii jest złożonym problemem,
być może tak złożonym jak sam człowiek. Dotyka ono wszystkich jego wymiarów:
fizycznego, moralnego i duchowego. O ile fizycznego uzależnienia nie da się
po prostu wyleczyć, to na płaszczyźnie duchowej można doświadczyć radykalnej
przemiany serca, która sprawi, iż usunięte zostaną najgłębsze przyczyny które
dotąd skłaniały nas do poszukiwania szczęścia w pornografii. Prawdziwe szczęście
znaleźć można jedynie w Bogu, i uświadomienie sobie tego powinno w naturalny
sposób zakończyć próby znalezienia szczęścia tam gdzie go nie ma. Ten kto
żyje według ducha, jest wolny i nie jest niewolnikiem swojego ciała i jego
pożądliwości.
Jak zerwać z nałogiem ? Dobre chęci i połowiczne wysiłki nie wystarczą.
Musisz zdać sobie sprawę, że straciłeś kontrolę nad swoim życiem i zachowaniem.
Nie dasz rady wyjść z tego o własnych siłach. Przede wszystkim powinieneś
poprosić Boga o pomoc. Musisz też pragnąć wyzwolenia z nałogu bardziej niż
czegokolwiek innego na tym świecie. U niektórych uzależnionych pragnienie
to rodzi się dopiero gdy osiągną dno – stracą dom, rodzinę, zarażą się wirusem
HIV czy pójdą do więzienia. Nie warto czekać tak długo. Jeśli dotąd pornografia
zajmowała u Ciebie centralne miejsce w życiu, będziesz musiał zmienić całe
życie. Jeśli nawet pozbędziesz się pornografii, pojawi się pustka, którą będziesz
musiał czymś wypełnić. Wielu ludzi traktuje pornografię jako swojego “najlepszego
przyjaciela” który zapewnia im komfort i łatwą ucieczkę od problemów. Może
się zdarzyć, że inne uzależnienie zajmie miejsce pornografii. Aby się tak
nie stało, powinieneś wypełnić pustkę czymś dobrym, co nadaje sens Twojemu
życiu – może to być odzyskana wiara w Boga, odzyskane zaufanie małżonka czy
troska o rodzinę. Potrzeba radykalnej przemiany całego życia.
Zacznij studiować Pismo Święte i rozmyślać. Zacznij napełniać się Prawdą z
równym entuzjazmem z jakim wcześniej wchłaniałeś Kłamstwo i Głupotę. Jest
napisane: “Prawda was wyzwoli”. Istotnie, ten kto poznał Prawdę nie da się
już tak łatwo zwieść fałszywym obietnicom szczęścia jakie oferuje świat. Rozmyślając
nad Pismem zyskasz szlachetność myśli i intencji, oraz wyostrzone sumienie,
które ostrzeże Cię kiedy będziesz chciał wrócić do nałogu.
Opowiedz zaufanej osobie o swoim problemie. Nic nie jest tak trudne jak samotne
dręczenie się myślami o nałogu i życie w przeświadczeniu że oszukuje się wszystkich
wokół. Poprzez szczere wyznanie na pewno odczujesz ulgę i zdobędziesz motywację
do pracy nad sobą. Jeśli wymagać to będzie odrzucenia fałszywej dumy, tym
lepiej.
Musisz pozbyć się całej pornografii ze swojego otoczenia – domu, pracy, etc.
Bądź uczciwy ze sobą – jeśli coś zostawisz, na pewno do tego później wrócisz
! Może to oznaczać również konieczność odcięcia dostępu do internetu czy telewizji.
Podejmij radykalne środki, bo Twoja choroba tego wymaga.
Ponieważ nie masz siły woli aby odrzucać pokusy, na początek musisz unikać
wszystkiego co pobudza Cię do poszukiwania pornografii lub stwarza okazję
do jej oglądania. Musisz zmienić swoje nawyki i zwyczaje, jeżeli dostarczają
Ci niepotrzebnych podniet. Może to oznaczać np. odłączenie telewizji kablowej,
zmianę towarzystwa w którym się bawisz, unikanie miejsc do których chodziłeś.
Unikaj bezczynności, np. nie wyleguj się zbyt długo w łóżku. Porzucenie pornografii
wyzwoli w Tobie dużo energii którą dotychczas przeznaczałeś na jej poszukiwanie,
więc wykorzystaj to w sposób konstruktywny. Jeżeli oglądasz pornografię w
Internecie, zrezygnuj ze swojego łącza. Jeżeli to niemożliwe, zainstaluj sobie
filtr oraz poproś zaufaną osobę żeby kontrolowała Twój komputer. Jeżeli mieszkasz
z rodziną, przenieś komputer w miejsce w którym inni mają do niego dostęp.
Niektórzy zalecają podejście “jeden dzień na raz”. Jeśli martwisz się, że
nie dasz rady wytrwać w czystości do końca życia, masz prawdopodobnie rację.
Dlatego stawiaj sobie małe cele – nie wrócę dzisiaj do nałogu. Jest to o wiele
łatwiejsze do wykonania. Jutro postawisz sobie taki sam cel. Jeśli któregoś
dnia się nie uda, nie zniechęcaj się, tylko zacznij od nowa. W miarę upływu
czasu zobaczysz, że upadasz coraz rzadziej. Zobaczysz też, że powraca do Ciebie
radość życia. Wreszcie nadejdzie moment, że nie będziesz już chciał wrócić
do nałogu. Uświadomisz sobie że to, co kiedyś wydawało się takie pociągające,
jest w rzeczywistości głupotą i szaleństwem.
Na koniec warto podkreślić, że ważniejsze niż sama walka z pornografią i zachowywanie czystości, jest zachowywanie pokoju w sercu i nadziei. To nie upadków musisz się obawiać najbardziej, ale zniechęcenia jakie one ze sobą niosą. Jeżeli wygrasz ze zniechęceniem, Twoja walka jest już wygrana, nawet jeżeli wskutek słabości zdarzy Ci się czasem na krótko wrócić do nałogu. Nie jest ważne jak często upadasz, ale jak szybko potrafisz się z tego podnieść i wrócić do normalnego życia. Dlatego skuteczniejszym środkiem niż wszelkie gwałtowne, przepełnione niepokojem wysiłki i wyrzuty sumienia, jest spokojne zaufanie Bogu i zachowywanie nadziei.